Dlaczego prawica boi się Ślązaków? [OPINIA]

dlaczego prawica boi się ślązaków? [opinia]

Andrzej Duda

Andrzej Duda zawetował sejmową ustawę pozwalającą uznać język śląski za język regionalny. Ta decyzja raczej nikogo nie zaskakuje. Podpis prezydenta pod ustawą wymagałby od Andrzeja Dudy czegoś, co ciągle nie przychodzi mu łatwo: przeciwstawienia się własnemu środowisku politycznemu – pisze dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Główny nurt prawicy PiS nie tylko nie chce bowiem uznać ustawowo języka śląskiego, ale zmierzające do tego ruchy postrzega jako zagrożenie dla polskiej tożsamości, a nawet spoistości państwa polskiego. Duża część prawicy po prostu boi się mocnej, wyrazistej śląskiej tożsamości, postrzegając ją jako zagrożenie dla Polski i polskości.

Zobacz także:

Jeśli rząd wygasi CPK, może dramatycznie rozminąć się z nastrojami społecznymi [OPINIA]

"A gdyby każdy tak chciał swój język"?

Ten lęk widać też w uzasadnieniu do weta, jakie zostało przedstawione przez Pałac Prezydencki. Na początku prezydent odwołuje się co prawda do argumentów językoznawczych. Jak czytamy: "W ocenie prezydenta, to, czy ustawowe kryteria są spełnione, powinno być przedmiotem obiektywnej oceny. Samo bowiem przekonanie zainteresowanej grupy społecznej, że odróżnia się w sposób istotny od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją, jest tutaj niewystarczające. Prezydent posiłkując się dostępnymi w sferze publicznej opiniami ekspertów, zwłaszcza językoznawców, wśród których przeważa stanowisko, że gwary śląskie są gwarami języka polskiego (...) uznał, że nie została spełniona przesłanka (...) umożliwiająca uzyskanie przez etnolekt śląski statusu języka regionalnego".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kohut do prezydenta: "Niech pan wyciągnie filok i szrajbnie"

Do językoznawczego prezydent dokłada jednak dwa argumenty o charakterze politycznym. W uzasadnieniu możemy bowiem przeczytać, że prezydent obawia się, iż uznanie śląskiego za język regionalny "może spowodować podobne oczekiwania u przedstawicieli innych grup regionalnych".

Argument kluczowy dla decyzji i myślenia o Śląsku większości obozu Zjednoczonej Prawicy pada na końcu: "Niedające się wykluczyć działania hybrydowe, jakie mogą być podjęte w stosunku do Rzeczypospolitej Polskiej, związane z prowadzoną wojną za wschodnią granicą, nakazują szczególną dbałość o zachowanie tożsamości narodowej. Ochronie zachowania tożsamości narodowej służy w szczególności pielęgnowanie języka ojczystego".

Zobacz także:

Zmiany w Unii Europejskiej. Nie możemy przyjąć postawy: "nie, bo nie!" [OPINIA]

Wszystkie te argumenty układają się w wyjątkowo obraźliwą dla Ślązaków całość. Prezydent najpierw protekcjonalnie mówi Ślązakom: "wydaje się wam, że mówicie osobnym językiem? Przykro mi, ale o czymś takim to decydują językoznawcy, a z ich eksperyz wynika, że mówicie po prostu dialektem, niezależnie od tego, co sami uważacie na ten temat".

Następnie pyta: "a gdyby każdy region chciał mieć osobny region, to ile by zostało, nas – Polaków?". By dopełnić obrazy, Andrzej Duda w zasadzie zarzuca Ślązakom, że domagając się uznania własnej językowej odrębności, potencjalnie mogą wpisywać się w wymierzone w Polskę "hybrydowe działania" Rosji. I to w czasie, gdy wojna u naszych granic "nakazuje szczególną dbałość o zachowanie tożsamości narodowej".

"Powstrzymać śląski separatyzm"

Zarzuty o narodową nielojalność formułowane są pod adresem Ślązaków w zasadzie od końca II wojny światowej. Z tym, że najczęściej zarzucano im bycie "ukrytą opcją niemiecką", a nie wpisywanie się w hybrydowe działania Rosji.

Zobacz także:

Ruszył pierwszy karny proces Trumpa. Jak się nie skończy, będzie polityczną bombą [OPINIA]

Niemal dokładnie tych słów użył w trakcie kampanii wyborczej w 2011 roku Jarosław Kaczyński, gdy powiedział: "ten typ śląskości, to twierdzenie, że istnieje coś takiego jak naród śląski, my rzeczywiście traktujemy jako zakamuflowaną opcję niemiecką". Politycy PiS i media bliskie tej partii wielokrotnie atakowali organizacje takie jak Ruch Autonomii Śląskiej, zarzucając im chęć rozbicia Polski i oderwania od niej Śląska – choć żadna ze śląskich organizacji niczego takiego nie postuluje.

Podobne argumenty padały przy okazji tegorocznej debaty nad ustawą o języku śląskim. "Wokół Polski narastają zagrożenia zewnętrzne. Tyle że wewnętrzne separatyzmy tylko je wzmacniają. Rosja próbuje generować je w całej Europie, a w przypadku Śląska przyklasną im także Niemcy, którym autonomia tego regionu jest bardzo na rękę […]. Położenie Polski powoduje, że separatyzmy są dla niej znacznie groźniejsze niż dla Hiszpanii" – pisał na łamach portalu wPolityce Bronisław Wildstein. Portal braci Karnowskich przestrzegał, że uznanie języka śląskiego to początek eskalacji żądań prowadzących do wytworzenia podobnego problemu ze "śląskim separatyzmem", jaki Hiszpania ma z tym katalońskim czy baskijskim.

Zobacz także:

Przynajmniej na razie Duda raczej nie powinien spotykać się z Trumpem [OPINIA]

Grupa prawicowych liderów opinii – od prof. Jana Żaryna, przez braci Karnowskich do Piotra Semki – wystosowała list do prezydenta z podziękowaniem za weto blokujące uznanie języka śląskiego. Możemy w nim przeczytać m.in.: "Dobro Rzeczypospolitej i wrażliwość na to, aby nie był wbijany klin między większością narodu polskiego a jego śląskim szczepem, jest wartością najwyższą. Pańska decyzja świadczy o zrozumieniu potencjalnych zagrożeń dla całości i suwerenności kraju".

Zbierając wszystkie te wypowiedzi do kupy można powiedzieć, że choć w Polsce nie ma żadnego "śląskiego separatyzmu" – bo trudno za separatyzm uznać żądania uznania odrębności językowej czy nawet etnicznej grupy nie mającej żadnych ambicji oderwania się od państwa – to większość prawicy nakręca wokół niego panikę i prowadzi z nim walkę, podobnie jak walczy z takimi nieistniejącymi nigdzie poza prawicowymi wyobrażeniami tworami jak "ideologia LGBT".

W mentalnych okopach z czasów Bismarcka

W trakcie ostatnich trzech kampanii wyborczych, łącznie z europejską, prezes Kaczyński objeżdża kraj i straszy rodaków, że w myśleniu Niemców o Polsce i całym naszym regionie nic nie zmieniło się od czasów Bismarcka. Słuchając tego, co PiS i bliscy tej partii liderzy opinii mówią o Śląsku, można jednak odnieść wrażenie, że jeśli ktoś tkwi mentalnie w czasach Bismarcka, to niekoniecznie Niemcy, ale raczej polska prawica.

Zobacz także:

NATO przetrwało 75 lat – czy przetrwa drugą kadencję Trumpa?

Z tego, jak opisuje ona Śląsk, wyłania się bowiem obraz wiecznego Kulturkampfu toczącego się między Polską a Niemcami, którego front przebiega przez Śląsk. Każdy Ślązak, który nie zadeklaruje się w tej walce jako przede wszystkim Polak, nie wyrecytuje z pamięci inwokacji i nie będzie z pasją opowiadał, dlaczego woli Skrzetuskiego od Kmicica albo na odwrót, oznacza zwycięstwo w tej wojnie Niemiec. I nawet jeśli Ślązacy nie mają takich intencji, to – jak twierdzi prawica - odmawiając uznania się po prostu za "śląski szczep" Polski, osłabiają spoistość państwa i narodu polskiego, potencjalnie uruchamiając sekwencję wydarzeń mogącą prowadzić nawet do oderwania Śląska od Polski. Wszystko rzecz jasna w interesie Niemiec i Rosji.

Taki sposób myślenia o państwie i zamieszkujących go mniejszościach, zakorzeniony w nacjonalistycznej ideologii sprzed jakiś stu lat, jest nie tylko skrajnie anachroniczny, ale też sprzeczny z duchem polskiej konstytucji, stanowiącej przecież, że "Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli". Trudno tymczasem traktować Rzeczpospolitą jako "dobro wspólne", gdy państwo to uparcie odmawia uznania wyraźnej odrębności grupy obywateli, gdy na siłę próbuje zrobić z nich kogoś kimś się nie czują – kulturowych Polaków. Tymczasem w dobrze urządzonej Rzeczpospolitej powinno być miejsce także dla tych obywateli, którzy – zachowując polityczną lojalność wobec państwa – nie czują się kulturowo Polakami, tylko Ślązakami albo łączą w sobie obie te tożsamości.

Zobacz także:

Jak tak dalej pójdzie, to w wyborach europejskich zagłosuje tylko beton [OPINIA]

Polska zalękniona nie zrobi z Ślązaków Polaków

Prawicowy stosunek do Śląska jest nie tylko anachroniczny, ale też przepełniony jakimś dziwnymi kompleksami. Prawica przeciwstawiając się uznaniu śląskiej odmienności zachowuje się tak, jakby zakładała, że polskość jest na tyle nieatrakcyjna, że jeśli tylko państwo uzna odrębną tożsamość śląską, to kolejne osoby do tej pory uznające się za Polaków porzucą tę tożsamość na rzecz śląskiej, czyli w myśleniu prawicy faktycznie niemieckiej. Polskość, która obawia się śląskiej odrębności jest polskością zalęknioną, niepewną własnej kulturowej atrakcyjności, polskością słabą i kulącą się w odruchu obronnym przed światem.

Jeśli historia XX wieku czegoś nas uczy, to tego, że z grupy, która zaczyna zyskiwać językową czy narodową odmienność trudno na siłę zrobić ponownie Polaków, Hiszpanów, Niemców czy Rosjan. Prezydenckie weto także nie powstrzyma rozwoju poczucia odrębności Ślązaków i związanych z tym politycznych żądań. Na pewno nie zrobi tego defensywa, zalękniona Polska, wyzierająca z kampanii publicystów prawicy przeciw "śląskiemu separatyzmowi", która w wecie prezydenta znalazła swój oficjalny wyraz.

Dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek

Andrzej Duda o szczycie V4 w Izraelu: "Mogę udostępnić Rezydencję Prezydenta RP. Izrael nie jest dobrym miejscem by się spotykać"

Leszek Jażdżewski broni swojego wystąpienia. "Amok w prawicowym internecie"

Ryszard Terlecki: nie ma wojny na górze

OTHER NEWS

2 hrs ago

Zużyte panele fotowoltaiczne. Tyle mogą być warte w przyszłości

2 hrs ago

Rzeczy z PRL-u dziś warte fortunę! Kolekcjonerzy wydają na nie gigantyczne pieniądze. Sprawdź co można sprzedać 19.06.2024

2 hrs ago

Gwiazdy Plejady 2024. Córka Natalii Kukulskiej olśniła u boku mamy

2 hrs ago

Wielka burza nad Małopolską. Powalone drzewa, zablokowane drogi. Sytuacja jest poważna

2 hrs ago

Hubert Hurkacz zagra o ćwierćfinał. Znamy godzinę meczu

2 hrs ago

Milionerzy: Padło najbardziej podchwytliwe pytanie. Urbański miał nietęgą minę

2 hrs ago

Ukraiński artylerzysta o Krabie. Tym razem opinia inna niż zwykle

2 hrs ago

"Milionerzy". Mateusz Żaboklicki wygrał milion, ale nie dostał pełnej kwoty. Dlaczego? Wyjaśniamy

2 hrs ago

McDonald’s położy kres przejazdom opartym na sztucznej inteligencji w związku z rosnącymi błędami w zamówieniach

2 hrs ago

Znamy już przyczynę masowego zatrucia nad Bałtykiem. To bardzo groźna bakteria

2 hrs ago

Rzucił Polskę na kolana. "Toczą się bardzo zaawansowane rozmowy"

2 hrs ago

Psycholog ostrzega! Na te 3 zachowania swoich przyjaciół uważaj. Mogą świadczyć o tym, że relacja jest fałszywa

2 hrs ago

Frakcja EKR, do której należy PiS, ma już 83 mandaty i staje się trzecią siłą w PE

2 hrs ago

Taki będzie zwrot podatku 2024 dla emerytów. Wielu seniorów jeszcze czeka na przelew - wyliczenia [20.06.2024]

3 hrs ago

Jest podpis Putina. Ważny traktat z Koreą Północną

3 hrs ago

Piotr Jacoń został pozwany przez transpłciową córkę. Dziennikarz apeluje o zmianę prawa

3 hrs ago

Jest medal! Sensacyjny występ Polek w mistrzostwach Europy

3 hrs ago

Tak będzie się teraz wozić Robert Makłowicz. Nowy samochód to koszt pół miliona złotych

3 hrs ago

W Plusie możesz zgarnąć najlepszego Samsunga za darmo. Wystarczy kilka zdań

3 hrs ago

Zniszczenia na Śląsku po przejściu superkomórki. "Możliwa trąba powietrzna". Ostrzeżenia 3 stopnia

3 hrs ago

Polacy coraz wyżej. Tabela Ligi Narodów po meczu z Włochami

3 hrs ago

Austriacki bramkarz szczerze o Lewandowskim. Te słowa mogą wkurzyć naszego kapitana?!

3 hrs ago

W co gra Meloni? "Wysadziła w powietrze podział stanowisk w UE"

3 hrs ago

32-letnia milionerka rozdała odziedziczony majątek. Zdecydowało 50 Austriaków

3 hrs ago

Tragedia na pielgrzymce. Nie żyje już ponad 900 osób. Władze apeluje

3 hrs ago

Polacy mogą zacząć bić na alarm. Austria najlepsza na Euro 2024. Dominacja

3 hrs ago

W środę rusza nabór wniosków w programie "Podróże z klasą"

3 hrs ago

Nowy serial w TVP jeszcze w czerwcu. "La Promesa - pałac tajemnic" - będzie hit oglądalności? O czym jest telenowela? [19.06.24]

3 hrs ago

Polska powinna odesłać ukraińskich poborowych? Większość jest na "tak"

3 hrs ago

Mieszkanie Roxie Węgiel i Kevina robi wrażenie. Uwagę zwracają dwa szczegóły w sypialni

3 hrs ago

Wygrany milion już wydany? Zwycięzca "Milionerów" zdradził swoje plany

3 hrs ago

Nowa tabela zysku emerytów netto. Wyliczenia waloryzacji emerytur według aktualnego wskaźnika [20.06.2024]

3 hrs ago

Piłka była już na linii i wydarzyło się to. Sceny w meczu Niemców z Węgrami

3 hrs ago

To była zemsta za zawód miłosny. Jedna osoba zginęła, 35 innych zostało narażonych na śmierć

3 hrs ago

Gwiazdor "Sukcesji" w filmie kręconym w Polsce. "Jako Polak nie mogę przestać tego oglądać"

3 hrs ago

Syn zawiadomił policję, że ojciec chce popełnić samobójstwo. Policjanci zdążyli w ostatniej chwili

3 hrs ago

Twócy "Rodu smoka" przegięli. Fani są wściekli: "Odrąbcie dziecku głowę, ale nie kopcie psa!"

3 hrs ago

Rząd już szuka miejsca dla migrantów? "To oznacza, że zbliża się realizacja paktu migracyjnego"

3 hrs ago

Ostatnia tabletka i... bach do kosza. Nie rób więcej tego błędu

3 hrs ago

Myślisz logicznie? Udowodnij! Policz, ile dzieci jest w tej rodzinie