Andrzej Wrona wrzuca kamyczek do ogródka klubów. "Licytują się z całym światem"

Andrzej Wrona

Z każdym sezonem ruchy na siatkarskim rynku transferowym rozpoczynają się coraz wcześniej. Jeszcze przed półmetkiem obecnych rozgrywek czołowi gracze PlusLigi oraz reprezentacji Polski podpisali już umowy lub dopinali negocjacje z nowymi pracodawcami na kolejny sezon, a informacje o tym szybko wyciekały do opinii publicznej. “Myślę, że im szybciej kluby zrozumieją, że nie da się zatrzymać plotek transferowych i same zaczną ogłaszać zawodników w momencie podpisania kontraktu, a nie dopiero po wygaśnięciu aktualnego, tym lepiej” — napisał niedawno na platformie X kapitan Projektu Warszawa Andrzej Wrona. Ten wpis wywołał wiele dyskusji, więc postanowiliśmy spytać doświadczonego zawodnika o jego spostrzeżenia w tej sprawie.

  • Andrzej Wrona nie ukrywa, że kluby powinny wcześniej potwierdzać doniesienia transferowe, niż dopiero po wygaśnięciu aktualnego kontraktu zawodnika. W innych dyscyplinach, jak np. piłka ręczna, podpisanie umowy z nowym klubem ogłaszane jest nawet z rocznym wyprzedzeniem
  • Dziś nieoficjalnie, ale wiadomo już, że czołowi gracze PlusLigi oraz polskiej kadry po sezonie zmienią barwy klubowe. Aleksander Śliwka (ZAKSA) odejdzie do Japonii, a jego klubowych kolegów — Łukasza Kaczmarka i Bartosza Bednorza czekają przenosiny odpowiednio do Jastrzębskiego Węgla i Asseco Resovii
  • Andrzej Wrona zdradza, jak wyglądają rozmowy w szatni dotyczące transferów
  • Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

Edyta Kowalczyk: Jakiś czas temu spore poruszenie wywołał twój wpis na Twitterze dotyczący tego, że transfery siatkarskie powinny być ogłaszane w momencie sfinalizowania negocjacji, a nie wygaśnięcia aktualnego kontraktu, skoro i tak całe środowisko wie o nich z dużym wyprzedzeniem. Większość osób poparła twoją opinię. Co cię skłoniło do takiej refleksji?

Andrzej Wrona (środkowy Projektu Warszawa): Chciałem sprawdzić, czy ktoś myśli podobnie do mnie. Wiem, że poniekąd wrzuciłem kamyk do ogródka klubów, więc pewnie ktoś może uznać, że siatkarz nie powinien wypowiadać się na takie tematy, a odmienne zdanie od mojego mogą mieć prezesi klubów czy władze ligi. Jedyne, czego naprawdę nie rozumiem, to zarzuty wobec zawodników odchodzących z danego klubu. Nie wierzę, że kibice są w stanie myśleć, że skoro ktoś podpisał już inny kontrakt, to w obecnym zespole będzie grał słabiej albo odpuszczał walkę o trofea. Takie już jest życie siatkarza, że przenosi się w różne miejsca, a powody tego są bardzo różne. Nikt nie może osądzać tych wyborów, ani tym bardziej ich hejtować. Naszym obowiązkiem, jako siatkarzy, jest grać na maksa swoich możliwości, niezależnie od tego, gdzie wystąpimy w kolejnym sezonie.

Jaki model ogłaszania transferów według ciebie sprawdziłby się najlepiej?

W momencie, w którym kluby dopinają kontrakt, nawet sam zawodnik mógłby ogłosić swoje przejście do nowego miejsca. Skoro w dzisiejszych czasach jesteśmy kreatorami swojego wizerunku, można by zrobić to podczas live’a na Instagramie albo poprzez zamieszczenie zdjęcia z informacją: “Cieszę się, że podpisałem kontrakt z klubem X na przyszły sezon, ale nadal walczę o wszystkie cele do zrealizowania z obecną drużyną”. Raczej nie ma też wojen między klubami, więc mogłyby wspólnie ustalić szczegóły ogłoszenia nowego kontraktu. Pamiętam, że kiedy przechodziłem ze Skry Bełchatów do obecnej ekipy z Warszawy, zorganizowano nawet konferencję prasową z udziałem przedstawicieli obydwu klubów. W tę stronę także można by pójść.

Mówiłeś o krytyce wobec zawodników opuszczających swoje kluby. Ostatnio najmocniej dostawało się w komentarzach Bartoszowi Bednorzowi i Łukaszowi Kaczmarkowi z ZAKSY, o których także nieoficjalnie wiadomo już, że podpisali nowe kontrakty.

Niedawna wypowiedź Bartka dla Polsatu Sport o tym, że jesteśmy tylko ludźmi, a nie robotami, najlepiej oddaje całą sytuację [“Fajnie by było, gdybyśmy nie zapominali, co ci zawodnicy zrobili dla tego klubu, ile sukcesów osiągnęli, bo jak czasami dochodzą mnie słuchy, co ludzie mówią… Ja wiem, że każdy może mówić, ale pomyślcie czasem, że my też jesteśmy ludźmi, mamy swoje uczucia, nie jesteśmy robotami” – powiedział Bednorz, red.]

Gwarantuję, że myśląc o kolejnym kontrakcie, każdy z nas martwi się o byt swoich bliskich i chce im zapewnić jak najlepszy byt. Nieliczni mogą pozwolić sobie na to, żeby po zakończeniu kariery leżeć do góry brzuchem, mając na koncie odłożone pieniądze z dwóch kontraktów. Raczej trzeba się na bieżąco zastanawiać przeprowadzką albo tym, gdzie wyślemy dzieci do szkół. Biorąc to wszystko pod uwagę, gdy dodatkowo czujemy brak zrozumienia i dziwne komentarze z trybun, dotykają nas takie uwagi.

A ty słyszałeś kiedyś negatywne komentarze dotyczące ciebie w kontekście transferów?

Moje ruchy transferowe nigdy nie rozgrzewały opinii tak bardzo, jak to, co zrobią gwiazdy dzisiejszej PlusLigi, czyli Olek Śliwka, Bartek Bednorz czy Łukasz Kaczmarek. To oni zdobyli wszystko, co się dało i teraz podpisują wysokie kontrakty. To, co zrobi Andrzej Wrona, najbardziej interesuje moją rodzinę.

Nerwówka przekłada się na grę

W tym gorącym okresie większość rozmów między zawodnikami w szatni dotyczy transferów?

Bywa tak, że kilku graczom z tej samej pozycji kończą się kontrakty, więc rozmawiamy między sobą o otrzymanych ofertach czy planach. Jeśli okazuje się, że ktoś już podpisał nową umowę, to też zawęża pole możliwości dla innych osób. Tym bardziej że na mojej pozycji środkowego, zawodników kontraktuje się w ostatniej kolejności.

Często takie wcześniejsze podpisanie kontraktu pozwala danej osobie mieć luźniejszą głowę. Zresztą to bardzo widać w grze, gdy zawodnik stresuje się, bo nie ma jeszcze umowy na kolejne rozgrywki albo jest w trakcie poważnych negocjacji, albo przed nim leży kilka ofert i nie wie, na którą się zdecydować. Ten nerwowy okres przekłada się na grę.

Aby zatrzymać cały ten transferowy proceder, prezesi klubów musieliby przestać składać oferty zawodnikom w trakcie trwającego sezonu.

Nie masz wrażenia, że jest tu za dużo stron, których interesy należałoby pogodzić? Zawodnik, jego obecny i przyszły klub, a do tego menadżerowie, którzy często celowo wypuszczają jakieś informacje w eter, by nabrały rozgłosu.

Wiadomo, że jest kilka stron i nie twierdzę też, że zaproponowane przeze mnie rozwiązanie jest najlepsze. Jednak to obecne nie ma sensu. Tym bardziej że w naszym, wąskim środowisku, nie da się ukryć pewnych informacji. Nie sądzę, by na samym ogłoszeniu pozyskania nowego zawodnika kluby jakoś zarabiały. A może rozwiązaniem byłoby to, że dzięki wcześniejszemu ogłoszeniu transferu, można by np. wypuścić do sprzedaży koszulki z nazwiskiem nowego zawodnika w tzw. pre-orderze. Nie rozumiem tego trzymania wszystkiego w tajemnicy.

Ruchy na rynku transferowym zaczynają się znacznie wcześniej niż do tej pory?

Słyszałem, że pierwsze rozmowy na temat przyszłego sezonu odbywały się już w sierpniu zeszłego roku, kiedy rozgrywki kadrowe były na półmetku. Czyli ktoś mógł jeszcze nie rozegrać ani jednego spotkania w barwach nowego klubu, a już miał propozycję na następne rozgrywki.

W poprzednim sezonie Stephen Boyer, który wtedy występował jeszcze w Jastrzębskim Węglu, nowy kontrakt z Asseco Resovią podpisał w listopadzie w Warszawie, zaraz po tym, jak jastrzębianie wlali nam 3:0. Francuz zdobył później mistrzostwo Polski z Jastrzębskim Węglem, więc da się grać do końca na maksa, nawet wiedząc, że wkrótce zmieni się klub.

Mam wrażenie, że dążymy do tego, by zawodnik podpisywał jeden kontrakt za drugim, a może nawet jeden długoterminowy tak jak w piłce nożnej. Długi kontrakt to spokój na lata. Prezesi polskich klubów też muszą sobie zdawać sprawę z tego, że licytują się z całym siatkarskim światem — Japonią, Turcją, Chinami, nie wspominając o Włoszech, a co za tym idzie — dawać konkurencyjne oferty. Tym bardziej że nasza PlusLiga jest bardzo wymagająca, także pod względem zdrowotnym. Miejsc do gry, gdzie najlepsi mogą zarabiać duże pieniądze, będzie coraz więcej. I dobrze. Bo ci Polacy, którzy zasługują na to, by zarabiać kwoty zbliżone do kontraktów dla piłkarzy, należą do europejskiej i światowej czołówki.

News Related

OTHER NEWS

Horoskop dzienny - wtorek 28 listopada 2023 [Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby]

Horoskop dzienny – wtorek Horoskop dzienny na wtorek 28 listopada. Księżyc u wielu zodiaków zamiesza. Co cię czeka pod koniec miesiąca? Nie zwlekaj, sprawdź. Horoskop dzienny – Baran Horoskop dzienny ... Read more »

O co gra Mateusz Morawiecki? „Żadnej innej logiki nie ma”

– To, co widzimy obecnie, to po prostu próba ratowania Mateusza Morawieckiego, który od początku był „inicjatywą” Jarosława Kaczyńskiego. I nieprzypadkowo to właśnie prezes PiS angażuje się w przedłużanie politycznej ... Read more »

To ciasto było hitem lat 80. Dziś o nim zapomnieliśmy, a jest pyszne i zawsze się udaje

Ciasto Izaura to wspniały deser do kawy Trochę sernik, trochę murzynek. Izaura była odpowiedzią na zapotrzebowanie na desery w dobie słabej dostępności składników. I jak widać, mimo ograniczeń, udało się ... Read more »

Rudi Schuberth powiedział "dość" i spakował walizki. Tak dziś wygląda jego życie

Rudi Schubert, który jeszcze parę lat temu był jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiego show-biznesu, w pewnym momencie niemal zupełnie zniknął z mediów. Muzyk i prezenter postanowił bowiem radykalnie odmienić swoje ... Read more »

Zmiany dla pobierających 500 plus, a od 1 stycznia 2024 roku w 800 plus? Chodzi o wprowadzenie progu dochodowego

Ponad 6 na 10 respondentów uważa, że nowy rząd powinien wprowadzić próg dochodowy, od którego nie przysługuje świadczenie 800 plus, które od 1 stycznia zastąpi dotychczasowe 500 plus. Od Nowego ... Read more »

Wyciek danych ALAB. Sprawdź, czy twoje dane też wykradziono

Sprawdź, czy twoje dane wyciekły w ataku na ALAB Wyciek danych medycznych Polaków z ALAB odbił się szerokim echem. Przeprowadzony jesienią 2023 r. atak hakerski wiązał się z przejęciem danych ... Read more »

Quiz wiedzy o urządzeniach popularnych w PRL. Wiesz czym był prodiż i do czego używano farelkę? [28.11.2023]

Sprawdź się w quizie wiedzy o urządzeniach w PRL. Pytania dotyczącą m.in. urządzeń kuchennych i sprzętu RTV. Sprawdź czy pamiętasz do czego służył prodiż, co produkował Romet czy gdzie powstawały ... Read more »
Top List in the World